Usypianie, czyli wspomnienia matki-frustratki

Usypianie dziecka

Przeglądając stare pliki natknęłam się na tekst, który napisałam, kiedy Emila miała około roku. To był czas, kiedy noce przeważnie bywały rwane, a samo usypianie trwało barrrrdzo długo. Dziś nawet by mnie to ubawiło, ale uświadomiłam sobie, że za parę miesięcy będzie powtórka z rozrywki… 😉 KasiaWiecznie niewyspana matka Emilii i małej dziewczynki, co do […]