5 pomysłów na odzyskanie magii świąt

5 pomysłów na odzyskanie magii świąt

Mimo że dźwięczne „Last Christmas” pobrzmiewa w galeriach już od kilku tygodni, a tegoroczny wyścig na świąteczną ekspozycję wygrał Lidl, wrzucając na sklep Mikołaje już w październiku, ja od wielu lat tzw. klimat świąt czuję dopiero przy wigilijnym stole. Gdy za oknem zamiast śniegu króluje smog, trudno wykrzesać z siebie entuzjazm.

Dlatego właśnie w tym roku, na przekór tej grudniowej szarudze, chciałabym stworzyć prawdziwie świąteczną atmosferę w naszym domu. A raczej sprawić, że grudzień to znów będzie ten magiczny czas oczekiwania na coś wspaniałego. Głównie dla moich dziewczyn, a w szczególności dla Emilki, bo Hania jest na etapie, w którym człowieka bawią przede wszystkim puste pudełka albo – o zgrozo! – kontakty.  

Myślałam, myślałam i wymyśliłam. Podzielę się zatem, może i Wy skorzystacie 🙂

Kalendarz adwentowy z zadaniami

Pierwszy kalendarz adwentowy trafił do nas już dawno temu. Z obłędnie pachnącymi czekoladkami Milki (nie jem słodyczy od 2,5 miesiąca, więc ten zapach jest dla mnie naprrrrawdę intensywny). Oczywiście nie muszę Wam mówić, że większość czekoladek już trafiła do tego małego brzucha Emilki? Natomiast jeśli chodzi o kalendarze tego typu, to teraz na topie nie są jednak wcale te z czekoladkami, a z zabawkami. No i taki zażyczyła sobie w tym roku na Mikołajki Emila – kalendarz Playmobil. Taki z tego klimat świąteczny jak z przejażdżki ruchomymi schodami zamiast w kuligu.

filcowy kalendarz adwentowy z zadaniami

Dlatego postanowiłam wykorzystać piękny filcowy kalendarz z kieszonkami, który Emilka dostała na któreś z poprzednich Mikołajek. Kupiłam jej ulubione czekoladki, które trafiły do kieszonek, ale to nie wszystko. W każdej z nich znajduje się jeszcze mała karteczka z zadaniem do wykonania tego dnia. Zadania są związane ze świętami (choć nie wszystkie, wykorzystuję je także, by zmobilizować Emilkę do ćwiczeń logopedycznych albo wesprzeć odwagę przy planowanej szczepionce), np. przygotowanie ozdób, pomóc w ubieraniu choinki, mycie okien dla Jezuska 😛 itp.

List od Św. Mikołaja, który może znacznie więcej niż tylko wywołać uśmiech na twarzy dziecka

Ok, to jest petarda. Wiecie, pisać list do Mikołaja jest fajnie, ale dostać od niego odpowiedź, to jest dopiero gratka. Taki list przyniesie listonosz do Waszej skrzynki, wydrukowany na ładnym papierze w mikołajowej kopercie. Ale to nie wszystko. Ten list może dużo, dużo więcej.

Takich komercyjnych usług jest już w sieci sporo, ale ta jest wyjątkowa i gorąco zachęcam do skorzystania właśnie z tej opcji: https://listodmikolaja.fdds.pl/

W tym przypadku listy są przygotowywane przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, która wspiera dzieci doświadczające przemocy… W zamian za częściowo spersonalizowany list od Mikołaja przesyłacie drobną darowiznę – w zależności od możliwości wpłacacie 18, 33 zł lub więcej. Jak na swojej stronie informuje Fundacja – te 18 złotych pozwoli na odebranie trzech połączeń z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży, a 33 złote umożliwi diagnozę psychologiczną dziecka i zaplanowanie pomocy. Bo święta to czas, w którym się cieszymy, ale też okres, w którym naszym obowiązkiem jest pomyśleć o innych.

Nie czekajcie, jeszcze zdążycie z zamówieniem listu przed świętami. Fundacja radzi, by wyrobić się do 14 grudnia.

list od świętego mikołaja może uratować świąteczny klimat

Integracja sensoryczna – świąteczne zapachy i smaki

Z czym kojarzą się Wam święta Bożego Narodzenia? Mnie z zapachem pomarańczy i mandarynek. Z goździkami. Z innymi przyprawami korzennymi. Z zapachem kapusty z grzybami. To wszystko są intensywne zapachy, struktury, kolory, smaki. Idealne, by stymulować zmysły dziecka w dobry sposób. Tak, by po latach wśród tych wszystkich bodźców, których doświadcza teraz maluch, właśnie te budziły prawdziwe wspomnienia.

klimat świąt w smakach i zapachach

Historie świąteczne zamiast bajek na dobranoc przez cały grudzień

Czytanie bajek na dobranoc jest najlepszym sposobem na zakończenie dnia. Wycisza, rozbudza wyobraźnię, rozszerza zasób słownictwa. W grudniu postanowiłam, zamiast klasycznych bajek, zebrać różne wigilijne opowieści i je wraz z Emilką czytać (a przynajmniej jako jedną z bajek, które czytamy, bo bez pewnych pozycji czasem nie ma wieczoru 😉 ). Mamy w swojej biblioteczce kilka takich książeczek, ale wiele opowiastek, które pomogą wczuć się w klimat świąt znajdziecie też w Google.

świąteczne opowieści

Święta dla zabawek

I na końcu pomysł, który z pewnością najbardziej przypadnie do gustu Emilce. Nie wiem, jak Wasze pociechy, ale ona uwielbia bawić się lalkami i inscenizować sytuacje z życia – lalki noszą imiona dzieci z przedszkola, cioć, babć. Mieszkają w domu lub nocują u koleżanek. Gotują, kąpią się, kłócą, bawią. A my wyprawimy im święta. To dobra okazja, by opowiedzieć dziecku o tradycjach. Na tę okazję zaopatrzyłam  się w Empiku w piankową choinkę, która wielkością będzie pasowała do domku lalek. Wyzwaniem będzie tylko „stworzenie” dwunastu potraw – w tym karpia – z plastikowych akcesoriów Barbie 😉

zabawa w święta

Najnowsze artykuły

Social Media